Trzeba Marzyć Jonasz Kofta
Organizacje Pożytku Publicznego

Numer KRS 0000263459

Przekaż 1% swojego podatku na marzenia dzieci

Marzenia spełnione

Jarosław

Jarosław - lat 18

Marzenie: laptop

Jarosław Różanowski – laptop

Wolontariusze: Agnieszka, Karina

Miejsce spełnienia marzenia: Somonino

Marzenie zostało spełnione: 04-01-2007

 

Nowy rok 2007 przyniósł nam możliwość spełnienia marzenia naszego pierwszego marzyciela Jarka.

Minęły trzy miesiące od naszego spotkania z Jarkiem w Policach. Dzięki Centrum Techniki Okrętowej z Gdańska, mogłyśmy wybrać się z Karinką i spełnić to marzenie. Od siostry Jarka, Marzeny, wiedziałyśmy że brat jej przebywa w domu rodzinnym w Somoninie i w tajemnicy przed nim przyjechałyśmy, aby spełnić marzenie.

 

Najpierw jednak zebrałyśmy w kolorowy kartonik wszystkie kartki pocztowe, jakie nadeszły do Fundacji dla Jarka. Przypominam, że chłopiec fascynuje się podróżami i kolekcjonuje karty pocztowe. W Internecie, ogłosiliśmy akcję zbierania kartek dla Jarka. Odzew na to przerósł nasze oczekiwania. Co wtorek na naszym spotkaniu fundacyjnym ze skrzynki pocztowej wysypywała się spora partia kartek. A było co oglądać, bo mogliśmy wśród nich znaleźć widokówki z niedalekich Kielc, aż po gorącą Australię. Były też takie pisane w różnych językach świata np. japońskim. Może Jarkowi udało się odszyfrować ich treść?!

 

Nie do końca wiem, czy naszą wizytę udało się dochować w tajemnicy. Czekała na nas prawie cała rodzina. Mama, Jarek i jego brat oraz siostra Marzenka. Pachniało ciastem. Początkowo chłopcy byli trochę mało rozmowni, ale sympatyczna Marzena pełniła rolę gospodarza domu i rozmawiała z nami przez cały czas, zachęcając braci do włączenia się w dyskusję.

 

Pierwsze lody zostały przełamane, gdy wyjęłyśmy kolorowy kartonik z widokówkami. Wszyscy zasiedli do stołu by je oglądać, a mama raczyła nas kawą i pysznym ciastem. Z pewnością na półkach u Jarka pojawią się przynajmniej trzy nowe albumy, w których umieści te wszystkie, przepiękne kartki. Po chwili dla Fundacji otrzymaliśmy przepiękny rysunek z widokiem wykonany farbami autorstwa Jarka oraz prezent od Marzeny, kolejnego aniołka z witrażu, także jej autorstwa.

 

Przyszedł czas na punkt kulminacyjny. Razem z Karinką pomogłyśmy rozpakować Jarkowi wielkie zielone pudło, które stało na stole. W nim czekał na Jarka jego wymarzony laptop. Chłopak był bardzo szczęśliwy. Nasza pomoc w objaśnianiu zasad działania była już niepotrzebna, gdyż wszyscy w domu świetnie znają się na komputerach. Z pewnością laptop pojedzie z Jarkiem do Ośrodka Terapeutycznego do Polic, gdzie wraz z bratem przebywa większą część roku. Teraz już bez problemu, nie czekając aż w Ośrodku zwolni się komputer stacjonarny, będzie mógł kontaktować się z siostrą, surfować po Internecie, czy pracować w swoim ulubionym programie komputerowy do obróbki zdjęć.

 

Wizyta w domu Jarka zaowocowała przepięknym listem od Marzeny, siostry braci, która też jest chora, ale zawsze się uśmiecha i przepełniona jest radością i serdecznością do innych. Otwarta na innych napisała:

 

„JeSTeśCiE KoChAni!!!!!!! ...i my to czujemy. Nazwałam to czerwone pudełko z kokardą;) "skrzyneczką szczęścia chyba już nigdy nie będzie mi smutno, a jeśli będzie to będę otwierała pudełko i czytała od nowa i od nowa...Chyba każdy powinien odnaleźć taką skrzyneczkę szczęścia-swoją własną i dzielić się nią z innymi; swoimi marzeniami, smutkami i radościami, bo po to chyba jesteśmy by kochać życie, a jeśli ktoś nie potrafi to nauczyć go tego. Prawie nie zauważyłam laptopa, przedmioty jeśli pomagają nam się uczyć i realizować swoje pasje to wtedy jest pięknie. Dzisiejszy dzień był bardzo szczęśliwy!! :)))”

 

Powyższe słowa będą chyba najlepszym podsumowaniem kolejnego marzenia spełnionego przez Fundację. Mam nadzieję, że każdy następny dzień i dla Jarka i jego bliskich będzie szczęśliwy.

 

autor: Agnieszka K

Dzwonek do drzwi, ciekawe czy Jarek już się domyśla, że to goście do Niego...

Karina pokazuje Jarkowi wszystkie nadesłane, specjalnie dla Niego kartki – z całego świata...

A tu szczęśliwy marzyciel z rodzeństwem, wolontariuszkami i pięknym obrazkiem, który dla nas na

Relacje ze spotkań:

Jarosław Różanowski – laptop (spełnienie marzenia)
Marzę o laptopie! Dlaczego akurat laptop? Będę mógł wykorzystywać nadmiar wolnego czasu… (pierwsze spotkanie)