Trzeba Marzyć Jonasz Kofta
Organizacje Pożytku Publicznego

Numer KRS 0000263459

Przekaż 1% swojego podatku na marzenia dzieci

Marzenia spełnione

Sebastian

Sebastian - lat 6

Marzenie: Legoland

Ale zabawa...

Wolontariusze: Wiktoria

Miejsce spełnienia marzenia: Legoland

Marzenie zostało spełnione: 11-09-2017

Sponsor: Goyello

 

Sobota wieczór to nie czas na imprezę, to czas na spełnianie marzeń :) Wieczorem 9 września spotkałam się z Sebastianem, mamą Wiolettą, tatą Dawidem i siostrą Oliwią na lotnisku w Gdańsku, dokładnie dwie godziny przed odlotem samolotu do Danii. Pierwszy w życiu lot samolotem Sebastiana przebiegł bardzo spokojnie i już po godzinie stanęliśmy na płycie lotniska w Billund. Szybko dotarliśmy do Legoland Holiday Village, gdzie mieliśmy swój domek i z niecierpliwością wyczekiwaliśmy kolejnego dnia. 

 

W niedzielę z samego rana zjedliśmy pyszne śniadanie i pomaszerowaliśmy pod słynną bramę przy wejściu do Legolandu. Tam zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia, w tym tradycyjne selfie :) Podczas wizyty pierwszego dnia udało nam się zaliczyć niemalże wszystkie możliwe atrakcje. Najpierw wjechaliśmy na wieżę widokową, potem oglądaliśmy najsłynniejsze budowle na świecie zbudowane z klocków Lego. Następnie udaliśmy się na Wyspę Piratów, gdzie wzięliśmy udział w bitwie na wodę z wrogim statkiem. W rezultacie byliśmy cali mokrzy. Na szczęście pogoda dopisywała i słońce szybko nas wysuszyło. Zwiedziliśmy Zamek Rycerski, Wyspę Polarną, a na koniec dnia poszliśmy do Ninjago World. Oczywiście we wszystkich tych miejscach zaliczyliśmy straszne i mniej straszne kolejki górskie. Wymęczeni po całym dniu wróciliśmy do naszego domku. 
 
Następnego dnia pogoda nie była po naszej stronie, więc ze względu na deszcz do  Legolandu udaliśmy się dopiero w południe. Tego dnia Sebastian wybrał seans w kinie „Nexo Knights”, wycieczkę po Atlantis, czyli oglądanie zwierząt morskich oraz powtórkę z dnia poprzedniego – pięć razy Frog Hooper, trzy razy tzw. Gąsienica i podciąganie na linie. Pobyt w Legolandzie podsumowaliśmy pyszną pizzą. Sebastianowi najbardziej podobało się w Ninjago World. Nasz marzyciel stał się prawdziwym ninja, kiedy musiał pokonać labirynt pełen laserów i walczyć u boku słynnego mistrza. Jego siostra, Oliwia natomiast wolała pobawić się w Ice Pilot School, gdzie mogła wybrać poziom trudności i ruchy jakie jej „samolot” będzie wykonywał. Obie latałyśmy do góry nogami, w prawo, w lewo i wisiałyśmy głowami w dół. Było warto :)
 
Ostatniego dnia pobytu w Billund, cała rodzina szalała w największym Aquaparku w Skandynawii – Lalandii. Po ich minach wiedziałam, że bawili się cudownie. Spełniliśmy największe marzenia Sebastiana i uszczęśliwiliśmy całą jego rodzinkę wspaniałym wyjazdem, którego nie zapomną długo :) Zadanie wykonane!
 
 
P.S. Serdecznie dziękujemy firmie Goyello za pomoc w spełnieniu marzenia Sebastiana :)
 
 

autor: Wiktoria

Witamy...

...jesteśmy w Legoland...

...bawimy się...

...zwiedzamy...

...do twarzy mi...

...w dobrym towarzystwie :)

Relacje ze spotkań:

Ale zabawa... (spełnienie marzenia)
Legoland :) (pierwsze spotkanie)